Resort odpowiedzialny za funkcjonowanie kolei dalekobieżnej przedstawił swoje plany dotyczące wykorzystania budowanej linii Podłęże – Piekiełko. Ma ona skrócić czas dojazdu do popularnych kurortów Tatr (Zakopane) i Beskidów (Nowy Sącz, Krynica-Zdrój). Uruchomione mają też zostać nowe pociągi na Słowację i Węgry.
Trwa budowa nowej linii kolejowej określanej najczęściej jako trasa Podłęże – Piekiełko. Ma ona łączyć rejon Krakowa z Tymbarkiem i Mszaną Dolną, miejscowościami położonymi przy modernizowanej linii nr 104. Dzięki temu skróci się czas przejazdu ze stolicy Małopolski na południe regionu: Sądecczyznę i Podhale.
Kolej dalekobieżna wróci na przejście w Leluchowie
Niedawno swoje plany wykorzystania nowego korytarza przedstawił urząd marszałkowski. Teraz poznaliśmy także szczegółowe założenia oferty przygotowywanej przez resort odpowiedzialny za funkcjonowanie kolei dalekobieżnej. – Po oddaniu do użytku zelektryfikowanej linii kolejowej nr 622 i 623 Podłęże – Szczyrzyc – Tymbark/Mszana Dolna oraz zakończeniu modernizacji linii nr 104 Nowy Sącz – Chabówka rozważane jest uruchomienie czterech linii komunikacyjnych – mówi Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Pierwsza miałaby biec z Warszawy przez Kraków, Gdów, Limanową i Nowy Sącz do Muszyny, skąd część pociągów byłaby kierowana do Krynicy, a część – do Budapesztu. Oznacza to, że MI chciałoby po wieloletniej przerwie wykorzystać w ruchu dalekobieżnym polsko-słowackie przejście graniczne Leluchów – Pławiec. Resort planuje czterogodzinną częstotliwość kursów.
Wszystkie trasy z czterogodzinnym taktem
Drugie z połączeń rozpoczynałoby się w Nowym Sączu, skąd pociągi pojechałyby przez Limanową i Kraków do Poznania. Stamtąd wybrane kursy pojechałyby do Szczecina, inne – do Gorzowa Wielkopolskiego. Również w tym przypadku odjazdy miałyby odbywać się raz na cztery godziny.
Dwie pozostałe trasy komunikowałyby z resztą kraju Zakopane. Pierwsza ma biec przez Rabkę, Mszanę, Kraków, Kielce, Radom i Warszawę do Gdyni i Słupska, druga – przez Rabkę, Mszanę, Kraków, Łódź i Bydgoszcz do Gdyni. Oba kierunki byłyby obsługiwane w czterogodzinnym takcie. – Ponadto możliwe są pojedyncze pociągi z innych regionów kraju obsługujące potrzeby przewozów turystycznych w rejon Podhala i Doliny Popradu – zaznacza nasza rozmówczyni.
Pociągi do Zagórza mają pojechać przez Biecz
Równocześnie co do zasady pociągi dotowane z budżetu centralnego znikną z „Zakopianki” i trasy Tarnów – Nowy Sącz, które są eksploatowane obecnie. Wyjątkiem ma być tu odcinek z Tarnowa do węzła Stróże na linii nr 96. – Wstępnie zakłada się pozostawienie linii komunikacyjnej Kraków – Tarnów – Biecz – Jasło – Krosno – Sanok – Zagórz z częstotliwością co cztery godziny – wskazuje Anna Szumańska.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.